
Planowanie emerytalne bez stresu – jak zacząć, gdy nie wiesz od czego
Emerytura wydaje się odległa. Dla kogoś w wieku 35 czy 40 lat to abstrakcja – coś, co „będzie kiedyś”. Tymczasem to właśnie teraz, w tych kilkunastu czy kilkudziesięciu latach przed emeryturą, decyduje się, czy będzie ona czasem wolności, czy finansowego niepokoju.
Dlaczego ZUS nie wystarczy?
To nie jest teoria spiskowa – to matematyka. Polski system emerytalny oparty jest na zasadzie zdefiniowanej składki: emerytura zależy od tego, ile przez całe życie zawodowe wpłaciłeś do ZUS. Ten kapitał jest następnie dzielony przez statystyczną liczbę miesięcy, które – według GUS – masz jeszcze przed sobą.
Wynik tej operacji zaskakuje większość ludzi. Osoba zarabiająca przez całe życie średnią krajową może liczyć na emeryturę równą zaledwie 30–40% ostatniej pensji. Dla przedsiębiorców, którzy latami opłacali ZUS od minimalnej podstawy, ta kwota jest jeszcze niższa – często poniżej 1000 zł miesięcznie.
– Gdy pokazuję klientom ich prognozę z ZUS, pierwsza reakcja to niedowierzanie. A potem pytanie: „To co mam teraz zrobić?” I właśnie na to pytanie mam odpowiedź – mówi Monika Paziuk.
Trzy filary prywatnego oszczędzania emerytalnego
IKE – Indywidualne Konto Emerytalne
IKE to rachunek, na którym odkładasz pieniądze na emeryturę i nie płacisz podatku Belki od zysków przy wypłacie po 60. roku życia. Roczny limit wpłat w 2024 roku wyniósł ok. 23 000 zł. Możesz wpłacać dowolne kwoty w dowolnym momencie – IKE jest elastyczne i nie wiąże Cię stałą składką.
IKZE – Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego
IKZE działa podobnie, ale oferuje dodatkową korzyść: wpłacone składki odliczasz od podstawy opodatkowania w rozliczeniu rocznym. To realna ulga podatkowa – szczególnie atrakcyjna dla osób na wyższych stawkach PIT i dla przedsiębiorców. Limit wpłat to ok. 9 400 zł rocznie (ok. 14 100 zł dla samozatrudnionych). Przy wypłacie po 65. roku życia zapłacisz jedynie 10% zryczałtowanego podatku.
– IKZE to jeden z najbardziej niedocenianych instrumentów finansowych w Polsce. Klient, który wpłaca maksymalny limit i rozlicza się w progu 32%, odzyskuje z urzędu skarbowego kilka tysięcy złotych rocznie. To pieniądze, które niemal od razu wracają do kieszeni – wyjaśnia Monika Paziuk.
PPK – Pracownicze Plany Kapitałowe
PPK to system oszczędzania dostępny dla pracowników etatowych. Składka pochodzi z trzech źródeł: Twojej pensji (2% podstawy), pracodawcy (min. 1,5%) i dopłat z Funduszu Pracy. To jeden z niewielu produktów, w którym ktoś dokłada za Ciebie – bez żadnych warunków.
– Spotykam ludzi, którzy zrezygnowali z PPK, bo „nie chcą, żeby im zabierali z wypłaty”. Tymczasem pracodawca dokłada swoje pieniądze, a państwo dopłaca rocznie 240 zł powitalnego i 240 zł rocznej dopłaty. Rezygnacja z PPK to dosłownie oddawanie darmowych pieniędzy – mówi doradczyni.
Polisy inwestycyjne i oszczędnościowe jako uzupełnienie
Oprócz IKE, IKZE i PPK warto rozważyć polisy z elementem inwestycyjnym lub oszczędnościowym. Pozwalają one:
- regularnie odkładać ustaloną kwotę przez długi horyzont czasowy,
- łączyć oszczędności z ochroną życia lub zdrowia,
- korzystać z różnych strategii inwestycyjnych dopasowanych do profilu ryzyka,
- budować kapitał dostępny w ściśle określonym momencie – np. na emeryturę lub dla dziecka.
– Polisy oszczędnościowe mają sens jako element planu, nie jako jego jedyna podstawa. Połączenie IKE lub IKZE z regularną polisą to rozwiązanie, które widzę najczęściej u świadomych klientów. Jeden produkt daje ulgi podatkowe, drugi – elastyczność i dodatkową ochronę – tłumaczy Monika Paziuk.
Czas to najważniejsza zmienna
Procent składany – mechanizm, który sprawia, że zysk generuje kolejny zysk – działa tym mocniej, im dłużej ma czas pracować. To nie slogan marketingowy, to matematyczny fakt.
Przykład:
- 300 zł miesięcznie przez 30 lat przy średnim rocznym zwrocie 6% = ok. 300 000 zł kapitału
- 300 zł miesięcznie przez 15 lat przy tym samym zwrocie = ok. 87 000 zł kapitału
Różnica między 15 a 30 latami oszczędzania to nie dwukrotność – to ponad trzykrotność. Każdy rok zwłoki kosztuje Cię więcej, niż myślisz.
– Najczęstszy błąd, który widzę w swojej pracy, to odkładanie początku oszczędzania. „Zacznę, jak będę zarabiać więcej” albo „za rok, jak spłacę kartę”. Tymczasem 200 zł miesięcznie zaczęte dziś jest warte więcej niż 500 zł miesięcznie zaczęte za 10 lat. Zacznij teraz – od tego co masz – mówi Monika Paziuk.
Jak zbudować własny plan emerytalny krok po kroku?
- Sprawdź prognozę z ZUS – zaloguj się na PUE ZUS i zobacz, ile możesz liczyć od systemu publicznego.
- Oblicz lukę emerytalną – ile brakuje Ci do kwoty, która pozwoli utrzymać obecny standard życia?
- Ustal horyzont czasowy – ile lat masz do emerytury?
- Oceń możliwości budżetowe – ile miesięcznie możesz regularnie odkładać?
- Dobierz narzędzia – IKE, IKZE, PPK, polisa, fundusze – dopasowane do Twojej sytuacji podatkowej i rodzinnej.
- Skonsultuj się z doradcą – bezpłatna analiza pomoże uniknąć błędów i wybrać to, co rzeczywiście zadziała.
– Nie musisz rozumieć wszystkich produktów finansowych. Wystarczy, że wiesz, czego chcesz: kiedy chcesz przejść na emeryturę i jak chcesz wtedy żyć. Resztę – liczby, produkty, strategie – zostawiasz mnie. Po to tu jestem – mówi doradczyni.
Podsumowanie
Planowanie emerytalne nie wymaga dużego kapitału na start ani specjalistycznej wiedzy finansowej. Wymaga jednego: decyzji, że zaczniesz dziś. Im wcześniej, tym mniej będziesz musiał odkładać każdego miesiąca, żeby dojść do tego samego celu. Umów się na bezpłatną analizę i sprawdź, jak wygląda Twoja sytuacja – bez zobowiązań, za to z konkretnymi odpowiedziami.
Umów się na bezpłatną konsultację: 697 746 056 | monika.paziuk@ovb.com.pl

